Menu
Hello, welcome to MESSOR.

Our UTV vehicles will make your life a lot easier.

about us

News

Added: 2018-02-09

Messor sp. z o. o. nowy polski producent pojazdów elektrycznych.

Rozmowa z prezesem spółki Messor Karolem Leśniewskim o firmie i o tym, jak chce podbić polski rynek motoryzacyjny.

 

Zacznijmy od początku, skąd pomysł na ten pojazd elektryczny?

Cały pomysł zrodził się już kilka lat temu w trakcie moich studiów MBA. Posiadając ponad 10 letnie doświadczenie w branży motoryzacyjnej zarówno w sprzedaży oraz R&D opracowywaniem tam strategii rozwoju i wprowadzenia na rynek pojazdu użytkowego na podbudowie quada. Jeszcze pod koniec studiów pochwaliłem się moją pracą kilku znajomym, którzy podchwycili pomysł, jako trafiony, ale należało dobrze przyjrzeć się zapotrzebowaniu i trendom rynkowym. Uznałem, że skoro pomysł spotkał się z takim entuzjazmem kolegów, dlaczego nie zrealizować go właśnie z nimi?

 

 

Tak, ale w założeniu miał być to pojazd podobny do quada, a mówimy tutaj o transporterze elektrycznym klasy L7 (wym. 1,3 x 3,5m), czyli jego masa nie przekroczy 750kg.

Tak, tak (śmiech). Wbrew pozorom z punktu widzenia czysto technicznego nie ma aż takiej wielkiej różnicy między nimi. Ale rzeczywiście - zupełnie odmienny jest profil odbiorcy. A ten z kolei dopasowany jest do zapotrzebowań rynkowych, które mój zespół zdefiniował. Musieliśmy nieco zmienić moje początkowe zamiary, co do pojazdu wyczynowego z silnikiem spalinowym. Sport odłożyliśmy na nieco później. Tak naprawdę, to mój zespół ma wiedzę i doświadczenie, które pozwala nam opracowywać koncepcje obu typów pojazdów z tym, że zdecydowaliśmy się na e-mobilność, która jest już kierunkiem silnego rozwoju całego przemysłu motoryzacyjnego.

 

Czyli uważasz, że zapotrzebowanie na nisko-, bądź 0-emisyjny transport będzie rosło?

Zdecydowanie! Mało tego, jak wiemy w Polsce i UE prowadzi się prace nad zwiększeniem wymagań np. co do pojazdów poruszających się w miastach. Wprowadza się ograniczenia poziomu hałasu w centrach i podejmuje działania mające na celu zmniejszenie wpływu pojazdów na powstawanie smogu, czy innych zanieczyszczeń. Jednocześnie wiele mówi się również na szczeblu władz krajowych o polskim pojeździe elektrycznym. I właśnie chce wpisać się w tę strategię. Co ciekawe, nasza idea budowy transportera pojawiła się jeszcze zanim obecny rząd postawił na technologię elektryczną. Różnica polega na tym, że my budujemy pojazd do specyficznych zastosowań. Nie wjedziesz nim legalnie na autostradę, ze względu na rozwijaną prędkość, ale bez kłopotu przewieziesz nim materiały z punktu A do B po drogach miejskich, ścieżkach parkowych, po chodniku (jeśli trzeba), w zoo, na terenie instytucji państwowej, czy magazynu w firmie prywatnej. łatwy dostęp do takich miejsc zapewniają kompaktowe wymiary i budowa naszego pojazdu, który mając wymiary ok 1,3m szerokości i 3,5m długości cechuje niska masa - <750kg. Mało tego załadujesz nawet 1,5 tony (2 palety EURO), a jako zarządca floty takich pojazdów będziesz mógł planować dalsze zadania (znając dostępny zasięg) i śledzić ich położenie. Możliwości i opcji mógłbym wymienić wiele, ale to chyba raczej temat na naszą broszurę reklamową (śmiech).

 

Brzmi prawie jak auto klasy średniej.

Autem osobowym średniej klasy nie przewieziesz ładunku 1,5 tony! Ale tak poważniej, to rzeczywiście, jedną z idei, która nam przyświecała było stworzenie nowego produktu, dzięki któremu ten segment motoryzacji wejdzie na wyższy poziom. Chcemy być producentem polskim i nowatorskim. To ważne, żeby łączyć te dwie cechy, jeśli przyświeca nam wizja rozwoju rodzimej motoryzacji.

 

A co z konkurencją?

Oczywiście zdajemy sobie sprawę z faktu, że rynek nie lubi próżni, ale stawiamy sobie ambitne cele. Nie bez powodu wiele rozwiązań, które chcemy zastosować będzie naszymi własnymi opracowaniami. Uznajemy to za znaczący atut. Oczywiście nie będziemy wyważać otwartych drzwi, np. opracowując własne baterie, ale już sterowanie pojazdem, zarządzenie mocą, komunikacja z użytkownikiem (również ta zdalna) i wszelkie pomysły zwiększające wydajność napędu, czy po prostu ułatwiające użytkowanie - będą nasze autorskie. Mamy już zabezpieczony prawnie design zewnętrzny, który jednoznacznie wskazuje, że nie jest to konstrukcja młotem bita (śmiech). Co ciekawe, w Polsce opracowywano już koncepty podobnych zastosowaniem pojazdów, ale żaden nie został wdrożony do produkcji seryjnej, a tym bardziej nie był tak zaawansowany technicznie i dodam nieskromnie, atrakcyjny wyglądem, jak nasz.

 

Świetnie! Ale co z ceną? Technologia musi kosztować. Gdyby spojrzeć na ceny podobnych (identyczne rzeczywiście trudno znaleźć) pojazdów użytkowych za granicą, cena w Polsce może być zastanawiająca.

Technologia jest tak droga, jak drogo chce ją sprzedać producent. Naszym zamysłem jest stworzenie pojazdu w Polsce, przez polskich inżynierów i polską, nowatorską myśl techniczną, najchętniej z rodzimymi dostawcami. Poza tym będąc polskim dostawcą możemy zapewniać łatwo dostępny i tani (w porównaniu do firm zagranicznych) serwis. Oczywiście nie da się opierać wyłącznie na polskich dostawcach, ale na ile to możliwe, taki przyświeca nam cel. Wspomniana strategia ma mieć korzystny dla klienta wpływ na cenę końcową. Oczywiście chcemy by pojazd był jak najbardziej uniwersalny, dlatego w zamyśle jest możliwość wyposażenia go w liczne opcje bardziej dopasowujące jego walory do wymagań użytkownika.

 

Będę jednak drążył temat finansów. Ile kosztuje praca Twojego zespołu?

Dociekliwy jesteś. Ale to rzeczywiście ważne dotychczas wykonaną pracę wyceniamy na ok 0,4mln złotych. Do zakończenia projektu, czyli od przejścia na działalność własną, rozwój techniczny pojazdu, budowę pierwszych prototypów przez przygotowanie do wdrożenia produkcji seryjnej - na początek w skali 120 pojazdów rocznie aż po wszelkie koszty związane z utrzymaniem pracowników, siedziby i ogólnie firmy przez okres 2 lat - potrzeba jeszcze ok. 4mln złotych. To niedużo jak na europejskie warunki szczególnie na planowanym poziomie organizacji i technologii. Nie zapominajmy, że Messor chce być nie tylko producentem, ale również pracodawcą, i to cenionym wśród pracowników.

 

Teraz coś o Twoim zespole, bo jak już wiemy, sam pojazdu nie wyprodukujesz. Kto zatem tworzy Messora?

Oczywiście, że nie. Uważam, że siłą każdej firmy są ludzie, którzy ją tworzą. W Messorze łączymy pasję i ambicję młodych inżynierów z branż takich jak mechanika, mechatronika, automatyka (mocno stawiamy na nowoczesne technologie), które zestawiamy z dużym doświadczeniem praktycznym w motoryzacji (i nie tylko) oraz wiedzę managerską starszych kolegów. Obecnie jest nas mniej niż 8 osób, ale liczymy, że to się wkrótce zmieni.

 

A od czego to zależy? Coś blokuje Wasz rozwój?

Poza naszą pasją i zaangażowaniem, do sukcesu potrzebne są środki finansowe. Jesteśmy młodym start-upem i jak często bywa, trudne początki finansujemy nadal z własnych środków. Dosłownie poświęcamy swoje garaże na rozwój prototypu, mieszkania na spotkania i prace biurowe, a także łączymy tą pasję z codzienną pracą zarobkową w innych firmach. Messor potrzebuje inwestora, który podzieli naszą wizję i zechce włączyć swoje środki konieczne do dokończenia tego dzieła. A tak naprawdę końca nie widać, dopóki się tego chce. Mamy jeszcze masz pomysłów, bo sam pojazd klasy L7 to początek przygody. Na jego bazie możemy tworzyć wiele mu podobnych, ale także mniejszych, czy większych konstrukcji. Pracujemy z podejściem projektowym, gdzie zgodnie z harmonogramem praca podzielona jest na etapy, a z każdym etapem wiążą się koszty.

 

A jak zachęciłbyś potencjalnego inwestora do zaangażowania swoich środków właśnie w ten projekt?

Jak dotychczas to najtrudniejsza kwestia, co wiąże się z faktem, że Messor nie jest jeszcze znany szerokiemu gronu potencjalnych inwestorów. Dla mnie inwestorem może być każdy, kto oprócz oczywistej zasobności finansowej, będzie również wizjonerem. Mamy gotowy plan rozwoju, prowadzimy swoje prace w oparciu o zarządzenie projektami, w czym mamy spore doświadczenie, i co szalenie istotne mamy pełny know-how nie tylko technologiczny, ale wiemy też jak uzyskać homologację i wdrożyć pojazd do produkcji seryjnej. Właściwie brakuje nam jedynie i aż - możliwości pełnego skupienia się na rozwoju i wdrożeniu produkcji. Rozmawiamy obecnie z kilkoma potencjalnymi inwestorami, którzy poznają naszą wizję, ale nie ma jeszcze jednoznacznych deklaracji. Dlatego wszystkich zainteresowanych gorąco zapraszam do kontaktu! Nigdy nie jest za późno. Dodam jeszcze, że w ub. roku samodzielnie rozpoczęliśmy starania o dofinansowanie ze środków z Unii Europejskiej w ramach programu Innomoto, ale mimo wysokiej punktacji wniosek nie został nagrodzony grantem. Wraz z naszymi partnerami, będziemy ponownie próbowali sił w tym roku.

 

A czy można Wasz pojazd już gdzieś zobaczyć?

Można go póki co obejrzeć na grafikach dostępnych już na naszej stronie internetowej www.messorcars.pl, czy profilu Facebook-owym. Mamy też model w skali 1:5 wykonany ze specjalnej gliny. Model ten stanowi punkt wyjściowy dla swojego wirtualnego odpowiednika. Tak w profesjonalnym podejściu projektuje się auta. Model 3D, jak wiemy, jest krytycznym zagadnieniem w całym procesie tworzenia, bo na jego podstawie wykonuje się i dobiera wszystkie elementy i części.

Obecnie trwają prace nad pierwszym prototypem mamy już podwozie i pracujemy nad nadwoziem, ale ze względu na ograniczenia finansowe, gro prac skupionych jest na komputerowych projektach wszystkich podzespołów. Mimo to udało się nam już odbyć pierwsze jazdy próbne w maju 2017r. Prototyp pozbawiony był, co prawda okładzin, czy wyposażenia kabiny, ale satysfakcja z udanego testu układu kierowniczego i napędu była przednia.

Pracujemy więc dalej konsekwentnie dostosowując kolejne etapy do naszych możliwości.

 

Opowiedz coś o problemach, jakie napotykacie.

Niestety nie jesteśmy tu zieloną wyspą na oceanie młodych firm (uśmiech). Podstawowy problem nadal dotyczy dostępnych finansów. Całość środków założycielskich spółki pochodzi z naszych prywatnych funduszy i jak wiemy, potrzeba kolejnych środków. Wynika z tego fakt, że wykonując swoje obowiązki u nominalnych pracodawców nie możemy poświęcić się w pełni rozwojowi Messora. Bywa, że nie pozostaje to bez wpływu na nasze rodziny, ale nie robimy nic na siłę. Mieliśmy też przejściowe problemy z miejscem do pracy (szczególnie chodzi o pierwszy prototyp), ale dzięki uporowi jednego z kolegów, udało się go rozwiązać. I to właśnie ten team-spirit jest naszą bronią przed wszelkimi przeszkodami!

 

Na koniec coś, co mnie intrygowało od początku, mianowicie nazwa MESSOR czy coś oznacza?

Tak. Swego czasu rozpisaliśmy w zespole i naszych rodzinach mały konkurs na nazwę firmy. Akurat pomysłodawczynią Messora jest osoba bliska mojemu sercu. Messor naszym zdaniem nie tylko dobrze brzmi, ale niesie też przesłanie. Messor to gatunek mrówek, a jak wiemy - mrówki wyróżnia m. in. wyjątkowa relacja siły, z jaką mogą coś przenosić do ich małej masy. W przyrodzie te owady odgrywają niebagatelną i pozytywną rolę. Są też niewielkie, lekkie i bardzo sprawne. Potrafią działać w grupie i dostać się prawie wszędzie, gdzie chcą. I taki właśnie chcemy żeby był nasz pojazd.

 

Dziękuję Ci za interesującą rozmowę. Czy chciałbyś coś dodać?

Tak, że ze względu na oczywiste ograniczenia - udzieliłem jedynie szczątkowych informacji o Messorze. Zachęcam więc do kontaktu z nami nie tylko inwestorów, ale wszystkich, którzy chcieliby mieć udział w naszym projekcie.

 

Rozmowę przeprowadził: Kajko

 

Added: 2018-01-04

Dear customers and friends,

On the occasion of the New Year we would like to wish you all the best, many successes and prosperity in the upcoming 2018.

We at Messor have just noted another success. Today we have received information from the European Union Intellectual Property Office that we were given a certificate of registration on the design of our Messor UTV vehicle. It means a great deal to us and we hope that our work on this vehicle will sill develop so well.

We are really glad to inform about this fact all our customers, coworkers and friends. Keep up the good work!

With regards,
Messor Team

About us

Messor Sp z o. o. was established at the beginning of 2017 as an initiative of few team members of the company. Our team have started R&D of a proto electric vehicle beginning of 2016.

Following a common decision, we’ve started activities leading to vehicle development and formalized the cooperation. The project team focused on: The main reason why the company was established is exactly the research, development and production preparation works related to the project subject.

The electric transport vehicle described in this application is a fundament of all the efforts and tasks undertaken so far and planned in the future. The company structure, main goals, financial planning is pointed towards project development and further – to commercial introduction to the market.

What makes the Messor company essential within the market is the precise objective that drives all the activities. We have a clearly stated point to be reached within the plan. The goal is the project subject described in the application.

Any questions?

Get in touch with us: info@messorcars.com.

Great products you'll love.

Messor Electric UTV is first of all a new product with new innovative technology and consequently better service to customers.

Dedicated to institutional and private customers, depending on the purpose and functionality – different assemblies of the rear of vehicle such as: Rear assembly, as: low, high, open, closed chest; waste bin; sand or salt box (vehicle equipped with a snow plow) to be used on sidewalks or roads; cooling chamber; a water tank for watering city plants, a tank or crate for leafs cleaned from the city paths and parks. Also a heavy duty option for higher loads is considered.

Contact us.

info@messorcars.com